• Wpisów: 243
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:36
  • Licznik odwiedzin: 66 093 / 2695 dni
 
czokomorena
 
Jest kilka takich dni w roku, kiedy moje miasto potrafi mnie zaskoczyć i sprawić, że wcale nie czuję się tak, jak gdybym mieszkała tu od ponad dwudziestu lat, tylko przyjechała na kilka dni na wakacje. Na początku miesiąca do Lublina zawitał Kabaretowy Klub Dwójki, ledwo co skończył się festiwal Inne Brzmienia, a wczoraj do historii przeszedł mój faworyt na liście lubelskich festiwali - *Carnaval Sztukmistrzów*!
DSC09680.JPG

Cztery dni wypełnione występami artystów, pomysłowe dekoracje podkreślające piękno miasta, unoszące się w powietrzu zapachy smakołyków i tłumy turystów - tak właśnie wyglądało to w tym roku. Ciężko to opisać, ale łatwiej pokazać:

Stare Miasto jak zwykle opanowali Sztukmistrze chodzący po linach nad głowami turystów, taki widok w Lublinie już chyba nikogo nie dziwi, ale wciąż tak samo zachwyca!

DSC09211.JPG

DSC09214.JPG

DSC09219.JPG

*Plac Po Farze* został opanowany przez parasolki, które wyglądają tak pięknie, że zdecydowanie powinny zostać tam na dłużej.
DSC09231.JPG

DSC09244.JPG

ramowe1.jpg

*Zamek Lubelski* to zdecydowanie moja ulubiona budowla i mimo różnych opinii temat jego wyglądu, to mnie zachwycał już od najmłodszych lat i tak też zostało do dziś!
DSC09249.JPG

DSC09251.JPG

DSC09257.JPG

Na dziedzińcu zamkowym czekała niespodzianka w postaci instrumentów o niewiadomej nazwie i o niecodziennym wyglądzie. Oczywiście musiałam spróbować, jak to jest grać japonkami po rurach :D
DSC09252.JPG

DSC09265.JPG

ramowe2.jpg

Przechodząc do występów, w pierwszy dzień zachwycił mnie duet *Arritmados* z Hiszpanii
ramowe3.jpg

Potem przyszedł czas na *Szafa Show* czyli trio z Dyrektorem Cyrku na czele, Ninją i Pandą oraz ich zabawy z ogniem.
ramowe4.jpg

Na każdym kroku znajdowało się coś kreatywnego, stworzonego by podkreślić atmosferę sztuki, magii i niezwykłości Lublina
DSC09317.JPG

DSC09379.JPG

DSC09382.JPG

Drugi dzień był najcieplejszy i najbardziej słoneczny, ale wielu zdjęć nie będzie, bo oczywiście musiałam zapomnieć zabrać ze sobą aparat :D Tego dnia załapałam się na fragmenty występu Hoopelai, Pina Polar i Izimagic Duo - uwielbiam taką magię! Trzeciego dnia nad Lublinem rozpętała się burza, więc zrobiłam sobie wolne od festiwalu.
ramowe5.jpg

Ostatniego dnia z przyjemnością obejrzałam występ *Compagnie Soralino ,,Inbox"* kto by pomyślał, że ze zwykłych pudeł można wyczarować takie show, podczas którego wszyscy w napięciu czekali co stanie się z kartonową wieżą!
DSC09449.JPG

DSC09478.JPG

Następny w kolejce był *Gregor Wollny*, opis w informatorze festiwalowym zdecydowanie nie oddaje jego umiejętności. Po prostu trzeba zobaczyć to na żywo, bo już same jego miny sprawiają, że każdy płacze ze śmiechu! :)
DSC09485.JPG

DSC09502.JPG

DSC09509.JPG

DSC09541.JPG

DSC09548.JPG

Na koniec obejrzałam występ *Pana Ząbka*, ale nie jestem fanką tej formy sztuki.
Nie sposób było opanować się przed spróbowaniem smakołyków, tym bardziej gdy ich piękny zapach atakował z każdej strony. Tak więc przez te cztery dni całkowicie przeszłam na *Carnavalową Dietę* :)
Mega burger w *Stół i Wół*, codzienna porcja lodów w najlepszej lodziarni *Bosko*, oscypki
z żurawiną i obowiązkowo wata cukrowa, której nie jadłam już parę dobrych lat!
ramowe7.jpg

ramowe6.jpg

Wieczorem Lublin wyglądał cudownie, kamienice i białe parasole rozświetliły się całą paletą barw, a w związku z tym, że o wszystko zadbała marka Philips, to na jej cześć, na dni festiwalu zmieniła się także nazwa placu.
DSC09592.JPG

DSC09646.JPG

DSC09671.JPG

Carnaval Sztukmistrzów dobiegł końca, ale jestem pewna, że już niedługo będę miała okazję bawić się na kolejnym wydarzeniu tego typu, w końcu Lublin stał się miastem festiwali!

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego